One word, a voice unheard…

02 stycznia 2011 Książka

Ludzie myślą, że jeśli ktoś podniesie kamień i rzuci nim, a on trafi lub chybi celu, to ów czyn na tym się kończy. Ale tak nie jest, czy to rozumiesz, Arrenie? Gdy ten kamień zostanie podniesiony, ziemia stanie się lżejsza, a ręką, która go unosi cięższa. Kiedy się go rzuci, jego ruch wpłynie na obroty gwiazd, a tam gdzie uderzy lub spadnie, zmieni się wszechświat. /Ursula Le Guin […]

Ynteligencja narodu, ta?

18 grudnia 2010 Szkoła
Doodle studenckie

Powinnam chyba stworzyć nową kategorię: anoriell jako malkontent roku, ale… Wydawałoby się, że ludzi dwudziestojednoletnich można by już podejrzewać o jakieś zalążki zdrowego rozsądku i umiejętności posługiwania się własnym mózgiem. Problemem tygodnia stała się godzina pisania kolokwium zerowego. Jego zerowość polega na tym, że prowadzący z dobrego serca postanowił poświęcić swój czas i zrobić DODATKOWY termin sprawdzianu dla osób, które czują się na tyle […]

Programowanie obiektowe – jakkolwiek

13 listopada 2010 Szkoła
Programowanie obiektowe java

Zaliczenie z przedmiotu  programowanie obiektowe ma polegać na oddaniu panu doktorowi projektu w postaci kodu napisanego obiektowo. Wytyczne są jasne i proste: Studenci: Panie doktorze, w jakim języku mamy napisać program? Doktor: W jakim chcecie. S: Panie doktorze, a co ma robić ten program? D: Co chcecie. S: A panie doktorze, jaki poziom trudności ma mieć? Ma mieć jakąś długość określoną, albo złożoność algorytmu? […]

Chorobowo

12 listopada 2010 Lifestyle
Leki

Kolejna wizyta u lekarza rodzinnego zakończyła się stwierdzeniem, że prawdopodobnie jestem przeziębiona. W z wiązu z tym dostałam długą receptę leków, które grzecznie kupiłam i właśnie przed chwilą zabrałam się za przeglądanie ulotek. Tym razem nie zostałam obdarowana receptą na antybiotyk na zapalenie stopy, ale po lekturze manuali do przepisanych specyfików i tak czuję się lekko niespokojna. Nie wiem co pani doktor miała na myśli, ale obok leku wykrztuśnego, przepisała mi również […]

Listopad

11 listopada 2010 Lifestyle

Znowu nadszedł ze swoim deszczem, szarością i rozdeptanymi liśćmi. I katarem. Po głowie kołaczą mi się fragmenty powieści, których nigdy nie napiszę i urywki rozmów, których prawdopodobnie nigdy nie odbędę. Prosium… W ramach zagłuszania złego humoru i niedoborów słońca wzięłam na siebie prawie wszystkie zaproponowane zadania i spełniam wszystkie postanowienia posesyjne. Tylko do domu jeżdżę zbyt często jakby w masochistycznym odruchu zabierania sobie czasu produktywnego. Czasami przystaję przerażona nadmiarem, a potem […]

Kobieto! Czego chcesz?!

01 listopada 2010 Lifestyle
Prezent

Od każdego faceta, którego znam i który był kiedyś w związku z kobietą, słyszałam narzekania, że nigdy nie wiadomo jaki prezent można nam dać, czego właściwie chcemy, że nie mówimy o rzeczach, które trzeba zrobić, a potem się obrażamy, kiedy zrobione nie są, że miewamy zły humor nie wiadomo dlaczego, że… Zły humor i nie wiedzenie czego się chce, to stany wkurzające zarówno u facetów jak i u kobiet, ale! Kobiety mają wyjaśnienie w postaci […]

Maleńki pracoholizm

29 października 2010 Lifestyle

Dziwne nowe uczucie, kiedy nie masz do załatwienia tysiąca spraw, kiedy nie myślisz jak pogodzić jedną imprezę z drugą, kiedy nie masz iść na spotkanie organizacyjne, kiedy obowiązki domowe ograniczają się do zrobienia sobie herbaty i kiedy nawet obiad czeka gotowy na stole. Nie lubię tego uczucia. Przyzwyczaiłam się już do tego, że na nic nie mam czasu i że satysfakcjonująco odhaczam na liście kolejne TODO, że zapamiętuję całe zestawienia nowych […]

Lustrzany

07 października 2010 Szkoła

Dwóch wykładowców z tej samej katedry. Zamiennie uczą tych samych przedmiotów. Zajęcia prowadzą jakby lustrzanie – zupełnie odwrotnie. Doktor A twierdzi, że komputery są tępe i głupie i nie ma co od nich zbyt wiele oczekiwać. Twierdzi, że nie ma najmniejszego zamiaru niczego nam do głów wkładać – Bedzie chcieli, to się nauczycie i poznacie co trzeba, a nie bedziecie chcieli to nie przymusze, a już na pewno […]

Wspólne, razem, nasze

02 października 2010 Lifestyle

Są rzeczy, które we współzamieszkiwaniu doprowadzają mnie do szewskiej pasji… Kiedy kupuję sobie różne z pozoru małe i nieważne rzeczy: taśmę izolacyjną, końcówki do szlaucha, kombinerki, gumki do włosów i nigdy, NIGDY nie ma ich tam gdzie je zostawiłam, a już szczególnie wtedy, kiedy są potrzebne. Kiedy moje piwo, cukierki i jogurty znikają same z siebie, bez pytania i przez przypadek, „bo w lodówce było przecież, to jest wspólne!”. Kiedy moje – jak […]

Biurokracja uczelniana

26 września 2010 Szkoła

Są chwile kiedy jestem nią zachwycona. Zwłaszcza wtedy, kiedy patrzę na kolegów z innych uczelni, którzy biegają za tymi papiórkami, wydeptują sobie w dziekanatach najprostsze i najoczywistsze sprawy. Tymczasem u mnie wszystko robi się samo. Połowę rzeczy ważnych i najważniejszych można załatwić przez internet. Coś słabo idzie mi chyba bycie studentem, bo dziekanat od środka w ciągu dwóch lat studiowania oglądałam dwa razy. Wstyd się przyznać, […]

...8910...20...