Co kupić na… – czyli jak rozwiązać problem nietrafionego prezentu

18 stycznia 2013 Lifestyle, Technologie

Co kupić na Walentynki? A co na urodziny? Odwieczny problem! Większość ludzi, których znam przed każdą możliwą okazją prezentową narzeka na brak pomysłów odnośnie tego, co można by solenizantowi, jubilatowi lub swojej sympatii sprawić…

Prezent
Prezent by Abizern, flickr.com

Kiedyś napisałam wpis, który mógłby zostać zatytułowany: Długoterminowa porada prezentowa, w którym proponowałam dobre, acz dość czasochłonne rozwiązanie problemu z prezentami dla najbliższych. Tak się jednak składa, że najczęściej o kupnie prezentu przypominamy sobie dopiero chwilę przed imprezą i zaczyna się robić nerwowo…

Kilka lat temu (chyba dwa) wpadłam na świeżutki startup o nazwie Chce.to. Dzisiaj to już nie taki do końca startup, a jednak wciąż niezbyt wiele osób o tym świetnym serwisie słyszało!  Otóż Chce.to pozwala na stworzenie listy prezentów, do której dostęp mają wszyscy znający jedynie nick obdarowywanego. Właśnie z takiej listy można łatwo i szybko dowiedzieć się, co kupić  na wybraną okazję, a co znajomy już ma i lepiej nie dublować.

Niby nic rewolucyjnego, ale od dwóch lat nie przydarzył mi się ani jeden nietrafiony prezent! O mojej liście prezentów pocztą pantoflową dowiedziały się nawet moje ciotka i kuzynka, które są do tego stopnia nieinternetowe, że nie posiadają konta na Facebooku.

Chceryba radzi co kupić
Chceryba z chce.to

Czym różni się Chce.to od innych podobnych stron? Myślę, że wiele wygrywają designem i prostotą użycia. Wystarczy jedynie:

  • Zarejestrować się za pomocą Facebooka
  • Dodać prezent wielkim guzikiem „Dodaj”, albo jednym kliknięciem przypiętego do przeglądarki chceBatona

Potem oznaczyć, że już się coś ma – znowu jednym kliknięciem. Podobnie jest z rezerwowaniem prezentów na listach znajomych, a dla tych co „dużo chcą” – listę prezentów można dzielić na kategorie ;).

Może nie jest to strona, która z dnia na dzień odpowie na pytanie: Co kupić chłopakowi na walentynki?, ale na pewno warto dzisiaj namówić znajomych do korzystania z ChceListy, żeby przy następnej okazji nie spędzać miesiąca na rozmyślaniach co-by-tu, tylko po prostu cieszyć się możliwością obdarowania kogoś w 100% trafionym prezentem!

Co kupić dla mnie?

Wbrew pozorom nie jest to w żadnej mierze wpis sponsorowany – darzę listy prezentów bardzo dużą sympatią i polecam z własnej inicjatywy :).

Znacie inne serwisy chce-to-podobne, które rozwiązują prezentowe problemy?

Share with friends:

  • Pomysł fajny choć mnie niepotrzebny.

    Jak ktoś jest mi bliski to znakomicie wiem co mu kupić.
    Jak nie to niech się buja i dostanie flaszkę….

    BTW nie wydaje Ci się że ludzie są tacy właśnie nijacy?
    Jak coś chcesz dostać to ktoś z Twoich bliskich znajomych o tym wie. Jak nie to przecież wiesz co ten ktoś lubi, czym żyje… u mnie na przykład nie ma problemu bo ja moje pasje dosyć mocno uzewnętrzniam. Ale może właśnie w dobie Facebooka tak to powinno działać. Za chwile powstanie serwis który sam będzie wysyłał życzenia i prezenty kupione z listy, zapłacone kartą i nawet nie trzeba wtedy pamiętać a nikt się nie obrazi…

    Może to jest pomysł na kolejny firmowy projekt?

  • @wbielak Nie zgadzam się. Moi bliscy zazwyczaj wiedzą (albo chociaż mają pomysł), co mogłabym dostać, ale nie zawsze wiedzą JAKIE. Np. wiedzą, że chciałabym nową torebkę, ale nie wiedzą, czy dużą czy małą, czy brązową, czy różową etc.
    Chce.to rozwiązuje tego typu problemy i nie trzeba się bawić w podchody z pytaniami w stylu: „ty słuchaj, a jakiej wielkości notatnik nosisz ze sobą na uczelnię” (w celu wybadania rozmiaru potrzebnej torebki)

    Pomysł na biznes zacny, ale czy poczta kwiatowa nie jest właśnie tym o czym mówisz? :P

  • @anoriell
    1 No tak… kobiety mają ciężej…
    Ja jak potrzebuje plecak to w zasadzie kolor jest nie istotny.
    Ale o torebkach dowiedziałem się już sporo i wiem na przykład że rozmiar nie zależy od tego co się chce do torebki wsadzić ale od typu sukienki….
    2 Poczta kwiatowa wymaga żebyś Ty pamiętała o wysłaniu kwiatków. A to by samo pamiętało,kupowało i wysyłało życzenia na maila SMS i FB.

  • @wbielak: ooo :) To teraz będę wiedział już co Ci na jakiś prezent kupić – rushoffy plecaczek <3

  • Adrian Strójwąs

    Z nietrafionymi prezentami zawsze jest problem. Jednak mnogość różnych serwisów sprzedażowych na czele z tym na A powoduje, że zawsze można sprzedać ten nietrafiony prezent i przy okazji coś zarobić

  • Kupowanie prezentów jest dla mnie wielkim stresem. Zazwyczaj kupując prezent chcę osobe obdarowaną zaskoczyć i zrobic jej niespodziankę. Tylko z tymi niespodziankami różnie bywa i nie zawsze podobaja się osobom, które je dostają. Bezpiecznie jest się podpytać tak ogolnie, co taka osoba chciałaby dostać, jednak tu istnieje niebezpieczeństwo, że nie trafimy z kolorem, modelem, czy rozmiarem. Najbezpieczniej jak ktos nam pokaże lub dokładnie opisze swój wymarzony prezent, tylko że wtedy pryska czały czar i otoczka tajemniczości, która towarzyszy przy rozpakowywaniu prezentu.

  • @Adrian Strójwąs To prawda, że nietrafiony prezent zawsze można sprzedać, ale wychodzę z założenia, że już wolę zapytać, co obdarowywany chciałby otrzymać niż narobić mu problemu z późniejszym bawieniem się w handlowca ;)

    @Wiktor Dokładnie tak! Dlatego bardzo się ucieszyłam, że mogę mieć listę prezentów, bo dzięki temu nigdy nie wiem co KONKRETNIE dostanę, ale za to zawsze jestem pewna, że prezent będzie trafiony :)

  • Michał Miłek

    Coraz częstszą praktyką na zachodzie jest po prostu dawanie.. pieniędzy. Mija się to całkowicie z ideą obdarowywania najbliższych prezentami, jednak z drugiej strony mamy pewność, że taki ‚podarunek’ zostanie wykorzystany praktycznie. Co zatem lepsze? Osobiście opowiadałbym się starą formą. Pozdrawiam!

  • Jola

    Bardzo ciekawy projekt. Szkoda tylko, że raczej nie sprawdzi się w przypadkach najbardziej kłopotliwych czyli np. przy prezencie dla babci lub starszej osoby. Mimo wszystko warto skorzystać.

  • Mnie się idea Chcę to bardzo podoba! To jest rodzaj pół-tajemniczości lub inaczej pół-zaskoczenia – wiemy, że możemy dostać coś z listy ale nie wiemy co i czy na 100% ktoś właśnie użyje tego zestawienia.
    Oczywiście najlepsze są prezenty, który są pełnym zaskoczeniem i jednocześnie są bardzo trafione ale z mojej praktyki wynika, że wychodzi tak w max. 50%.
    Osobiście bardzo nie lubię tego, co opisuje @Michał Miłek, bo to na prawdę pójście na łatwiznę. Uznaję to podejście tylko w dwóch przypadkach:
    – prezenty ślubne, bo młoda para najlepiej wie czego naprawdę potrzebuje
    – prezenty od babci/dziadka, bo Oni bardzo często zupełnie nie mają wiedzy i możliwości kupić coś, co będzie rzeczywiście trafione.

  • Trochę to do mnie nie trafia. Wrzucam listę prezentów, kieruję kogoś na stronę, otrzymuję prezent i co? Ojej, jaka niespodzianka? Może to jest i dobre, pod warunkiem, że prezent będzie zaskoczeniem. lista może istnieć, ale ten, który tam trafia po „ściągę” powinien trafiać nie z naszego polecenia. Jakaś siatka od znajomego, do znajomego, a ten na łamy portalu to inna sprawa.

    Tak na marginesie – obawiam się, że swoimi chciejstwami niejednego mógłbym zaskoczyć :-)

  • @Michał Miłek: Niestety nie zawsze podarowane pieniądze są wykorzystywane w miły dla obdarowywanego sposób. Mnie czasami zdarza się dostać papierek od babci, czy ciotki w ramach prezentu i jakoś zawsze kończy się wydaniem na rachunki, normalne wyjście na piwo lub codziennymi zakupami. Tymczasem lista prezentów, które umiliłyby mi życie wcale się nie pomniejsza…

    @Jola: No cóż w przypadku babci sprawdzać się będzie pomysł przedstawiony w notce, którą wspominałam na początku tego wpisu: Kobieto czego chcesz?

    @Jakub: Dużo bardziej wolę dostać pół-niespodziankę z pół-zaskoczenia i być bardzo zadowoloną niż dostać całą niespodziankę z całego zaskoczenia i być pół-zadowoloną ;) Właśnie dlatego jestem fanką chce.to i cieszę się bardzo, że udało mi się chociaż trochę przekonać Cię do uzupełniania listy życzeń ;)

    @Wojtek: To nie do końca tak. Jak ktoś ma na liście 2 czy 3 rzeczy, to faktycznie żadna niespodzianka, ale jeśli ktoś ma ich 30 to już nietrudno o niespodziankę, bo przecież obdarowany nie wie, co dostanie, ale za to wie, że będzie z tego prezentu zadowolony.

  • @anoriell – Ten wybór przypomina mi problem – czy lepiej być najlepszym wśród średnich, czy średnim wśród najlepszych :)
    Cieszę się, że się cieszysz ale muszę trochę uzupełnić listę, bo w tej chwili mam tak jak piszesz w odpowiedzi do @Wojtka :) – na liście są całe 4 rzeczy…

  • Panie Tomaszu Miłek, pieniądze nie są prezentem więc popieram Pana wypowiedź. Ja mam stały i sprawdzony repertuar: perfumy lub przedmioty codziennego użytku, ponieważ to zawsze się przydaje. Wbrew pozorom nie jest trudno kupić ładny zapach. Wystarczy zapytać sprzedawcy o najlepiej sprzedające się marki i wersje i już mamy trafiony prezent.
    Odnośnie list prezentów wspomnianych przez autorkę wpisu, podzielam aprobatę. Lepiej, żeby takie listy istniały niż nie. Zawsze lepiej jest wybrać spośród bazy wiedzy pomysłów niż ofert na sklepowych półkach.
    Ja od lat odbarowywuję swoich najbliższych zegarkami. Zegarki to klasyczny i ponadczasowy prezent, który dziś symbolizuje wyższe wartości. Oczywiście nie stać było by mnie na kupowanie co chwilę nowego modelu, ale np z okazji Świąt Wielkiej Nocy można sobie pozwolić na wydatek kilku stówek i na pewno zostanie to docenione.
    Innym sposobem na trafiony prezent mogło by być poznanie czym zajmuje się dana osoba. Jeżeli pracuje np. w sklepie z ciuchami, nie ryzykowałbym zakupu elementów odzieży. To bardzo częsty błąd i jak obserwuję dość powszechny. Nie starajcie się kupować nic z branży solenizanta, ponieważ często nie mamy odpowiedniej wiedzy o tych produktach i możemy kupić coś niewłaściwego.
    Przykład: nie kupujcie telefonu komórkowego komuś, kto pracuje w telefonach, bo mimo, że ładnie będzie wyglądał, parametry niekoniecznie muszą odpowiadać przyszłemu właścicielowi. Nie kupuj zegarka komuś, kto pracuje i sprzedaje jakiekolwiek zegarki bo tu również można się przejechać na stronie technicznej.
    Koleżance, która pracuje w sklepie perfumeryjnym nie kupujcie perfum bo jest jak strzał w kolano.
    Zawsze kierujcie się przeciwnościami w wyborze odpowiedniego prezentu. :)

  • Z tego co pamiętam to Niespodzianka.pl działa bardzo podobnie :) Wygląd ich strony, też może przyciągać, bo jest w stylu Pinterest, ale bardziej polecam prezenty robione przez siebie samego(DIY). Nie trzeba wydawać fortuny, a i efekt lepszy ;)

  • Karrna

    Myślę, że wishlisty są zbędne- może jako natchnienie jest ok, ale nie można się na tym opierać. Poza tym trochę tak śmiesznie pokazywać wszystkim co chce się dostać… A jak prezent okaże się za drogi? Wtedy będzie głupio i osobie która prezent daje i tej co zostaje obdarowywana.