Suzanne Collins – Igrzyska Śmierci

15 listopada 2012 Książka

Igrzyska Śmierci to kolejna pozycja książkowa, którą przeczytałam już po obejrzeniu filmu. Podobnie jak to było w przypadku Władcy Pierścieni bohaterowie Suzanne Collins już zawsze będą dla mnie wyglądać jak Jennifer Lawrence (Katniss) i Liam Hemsworth (Gale) jednak nie przeszkodziło to w szukaniu różnic i czekaniu z zapartym tchem na wydarzenia z kolejnej strony…

Suzanne Collins - Igrzyska Śmierci
Suzanne Collins – Igrzyska Śmierci

Z radością napiszę, że o książce mam lepsze zdanie niż o filmie… Zwłaszcza, że pozwoliła rozwiać większość wątpliwości o których pisałam w notce o niedawnej ekranizacji Igrzysk Śmierci. Obraz literackiego Panem jest zdecydowanie pełniejszy i nie pozostawiający tylu niewiadomych, choć nie mogę powiedzieć, żeby był porywająco oryginalny…

Główna bohaterka – Katniss Everdeen zgodnie z moimi oczekiwaniami nie jest po prostu zakochaną dziewczynką wrzuconą na arenę. Ma swój charakter i wyzwoleńcze pomysły utrzymujące czytelnika w napięciu – chociaż muszę przyznać, że jej kierowanie się temperamentem i uczuciami w najważniejszych momentach daleko jest od mojego wiedźmińskiego ideału zdrowego rozsądku.
Suzanne Collins - Igrzyska Śmierci
Trylogię czytało mi się bardzo dobrze, ale nie mogę powiedzieć, że wszystkie jej części były równie porywające.

Pierwsza – wiadomo – ze względu na falstart z obejrzeniem filmu była ciekawa i wyjaśniała wspominane już wcześniej niedociągnięcia ekranizacji, ale niestety nie była zaskakująca. Fabularnie raczej niczym nie różniła się od wersji kinowej.

Drugą część przeczytałam za to jednym tchem. Złapałam się nawet na tym, że czytam ją idąc do pracy, bo nie mogłam się doczekać tego, co spotka bohaterów na końcu rozdziału. Przyznaję się bez bicia, że raz przez to wlazłam na pasy na czerwonym świetle!

Ostatni tom zaskakująco nie był już tak dobry jak drugi. Powiem nawet, że momentami ciągnął się, a zachowania głównych bohaterów co chwilę wprowadzały mnie w stan lekkiego poirytowania. Na szczęście postacie drugoplanowe i nieoczekiwany rozwój wydarzeń ratują tę część i ją również przeczytałam do samego końca z wielką przyjemnością.

Podsumowując książki Suzanne Collins mogę polecić jako lekturę do poduszki lub do tramwaju. Nie można o nich powiedzieć, że są ambitne, ale są bezdyskusyjnie dużo lepszą wieczorną rozrywką niż gry na Facebooku. U mnie lądują na półce tuż obok trylogii Trudi Canavan

Czytaliście? Co myślicie o książkowej wersji Igrzysk? Jeśli ktoś zna coś równie lekkiego i nadającego na lekturę z kategorii ‚przelotem’, to chętnie przeczytam :)

Dla zachęconych Igrzyska Śmierci e-book:
[helion_ksiazka ksiegarnia=”ebookpoint” ident=”e_480b_ebook” okladka=”120×156″]

Share with friends:

  • Michael Crichton – „Wschodzące Słońce”. :)

    • O czym to? Jak Ty czytasz to czuje, że dużo kosmosu i zawiłości fabularnych… Jak bardzo się mylę? :D

      • Bardzo bardzo :> Wciąga (a przynajmniej mnie wciągnęło) jak czarna dziura :)

  • Czuję, że nie jest to specjalnie moja tematyka ale może kiedyś zerknę na którąś część. Co do filmu, to widziałem jedynie zwiastun i w mojej ocenie był bardzo niezachęcający…
    Może warto pomyśleć o audiobookach dla bezpieczeństwa na drodze? :) Oczywiście tylko na czas marszu, bo nic nie zastąpi moim zdaniem wersji z literkami.

    • Audiobooki są niezłym pomysłem, chociaż mam wrażenie, że łatwiej przy nich zasnąć niż przy książce ;)

      • Ja nie lubię generalnie audiobooków ale jako rozwiązanie na czas przejścia z domu do pracy albo na uczelnię są idealne i wtedy raczej trudno zasnąć :)

  • Adrian Strójwąs

    Przyznam się, że obejrzałem film. Ze smutkiem jednak muszę przyznać, że realizacja kiepska. Kobieta z łukiem bardzo dużo obiecywała a użyła go tylko raz strzelając w górę jedzenia (jak się nie mylę). Może to typowo męskie spojrzenie, ale spodziewałem się po filmie więcej krwi i emocji.
    Przyznam, że film nie zachęcił mnie do przeczytania książki… niestety

    • Mnie też film nie zachwycił i książkę przeczytałam dla uratowania honoru tej historii ;) Było warto, bo ta jest dużo lepsza niż film i jeśli tylko lubisz czytać – polecam! :)

  • Allebudowlaniec

    Znajomy na tym filmie oświadczył się dziewczynie!!! :D Ma wyczucie co?