Bardzo Lubię…

04 lipca 2010 Technologie

Nie mówię z osobna każdemu znajomemu co ważnego się ostatnio dzieje, bo wrzucenie tego na blipa/facebooka daje mi poczucie, że już wszyscy wiedzą. Chwilę później spotykam kogoś, kto nie używa ani jednego, ani drugiego i jest wielce urażony moim brakiem chęci informowania go o przełomowych (nawet!) chwilach.

I dziwne przy takich ludziach staje się rozpoczynanie wypowiedzi od: „No! To jest takie jak to o czym ostatnio pisałam na facebooku…”. Tylko co jego obchodzi, że ja gdzieś tam o czymś takim pisałam…

Z drugiej strony są tacy, co już na bieżąco są ze wszystkim – ja z pasją rozpoczynam zdanie: „No bo ostatnio to ja…”, na co on odpowiada beznamiętnym tonem: „No wiem. Przecież pisałaś na blipie.” Całe moje podekscytowanie szag trafia, no bo po co się w takim razie powtarzać?

P.S. Znawców poproszę o pomoc przy interpunkcji w tym wpisie. ;)

Share with friends:

  • Blisko 10 lat temu udało mi się zakończyć bardzo natarczywą przyjaźń! Moja przyjaciółka oczekiwała, że będą jej odpowiadać o wszystkim, co się dzieje w moim życiu. A ja uważam, że każdy z Nas zasługuje na odrobinę prywatności! W naturalny sposób wybieramy osoby, którym mówimy „o…” i osobom, którym mówimy „o…”. Nie sprzeciwiajmy się swojej „naturze”, nigdy! Dlaczego? Dlatego, że ucierpimy na tym My, nie Nasza przyjaciółka! To My będziemy się czuły „przymuszone”, nie ona!