Z wyciąganym kabelkiem

12 sierpnia 2007 Lifestyle

Wieczór spędzony w towarzystwie informatycznym zwanym również PRO.
Zapowiadał się bardzo niewinnie. Właściwie… W planach mieliśmy się razem nudzić. A tym czasem… Spotkał mnie pierwszy w życiu najprawdziwszy ROTFL!

ano: Nieee… Ja jestem kompletnym dosofobem. Jak mam coś pisać w konsoli, to pierwszym odruchem jest znalezienie nakładki graficznej na daną operację…
Szaci: Aaa… Bo ty jesteś zwykłym n00bem!
Draco: Nie nie nie! Przecież taki graficzny firewall mnie nigdy nie słucha! Ja sobie go wolę – psium psium – napisać!
Szaci z lekkim rozbawieniem: O! Widzisz? TO jest prawdziwy geek!
Draco: Nie. Proszę! Ja się zaraz zamknę w swoim firewallu i przestanę wysyłać pakieciki! – po chwili namysłu i intensywnego kiwania się – Albo nie… Najlepiej od razu wyciągnę kabelek z gniazdka…
Szaci płacząc ze śmiechu: Ty! To takie EMO nawet było!

Już dawno nikt mi nie przekazał tak ogromnej dawki humoru kompletnie absurdalnego.

Share with friends: