Rowerek najnowszy

03 lipca 2007 Lifestyle

Kilka godzin w grażu, kilka wyrzeczeń batonikowych, kilka kilometrów na sprawdzenie i voila.
Mam najnowszy rower :)

Na początku miał być zeszłoroczny Author Basic, później myślałam o tegorocznym, ale… Porównanie ceny do jakości wypadało kiepsko. Po krótkich namowach Rockyego rower został zakupiony w częściach i złożony.

Dzisiaj przypadła kolej na sprawdzanie jak wszystko działa. Oczywiście jak to ano potrafi… Wybrałam się bez mapy, bez kasy i bez czegokolwiek, co przydałoby się w przypadku nagłej awarii ==’

Za to z siostrą, która jak się okazało ma ogromne zamiłowanie do wjeżdżania prosto pod TIRy. Pan w metalowej puszce, aż się z wrażenia przeżegnał… Dobrze, że jednak opanowała się w ostatniej chwili i nie wjechała mu pod koła…

Wszystko skończyło się dobrze i muszę z dumą przyznać, że najnowszy nabytek jeździ jak marzenie. Sam prawie. W każdych możliwych warunkach. Dzisiaj sprawdził się w lesie, w piasku, na dziurawych drogach i na kilkupasmowej krajówce pod WIEEEELKĄ górę (to głównie wynik braku mapy :> )

Jeszcze raz koniecznie muszę podziękować Rockyemu za poświęcony czas i nerwy przy jego składaniu, dokręcaniu i regulowaniu ;*

A na koniec… Dwa rzuty ‚na szybko’ z albumu Picassy, która swoją drogą jest dzisiejszym eksperymentem…:

Rower anoriell

Share with friends: